Izzi odbyła pierwszą wizytę u weterynarza. Dała sobie nawet podciąć pazurki.
A tak wyglądała w podróży:
![]() |
| W naturalnym świetle jej futerko wygląda wprost idealnie. |
![]() |
| Większa książeczka niż się spodziewałam, same kartki są już bardzo dobrej jakości (błyszczące i sztywne jak papier fotograficzny) |
![]() |
| Poradnik ma wolne miejsca na zdjęcia dorastającego mruczka. |
Izzi bardzo polubiła nasze zakupy, a właściwie bałagan i torby, które z nich pozostają:
Oczywiście nie mogło zabraknąć spania i zabaw:









.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz